Wgraj zdjęcie i sprawdź, czy zostało wygenerowane lub oznaczone jako treść AI. Analiza metadanych, oznaczeń C2PA i artefaktów, w całości w Twojej przeglądarce, bez wysyłania pliku na serwer.
Analiza odbywa się lokalnie w Twojej przeglądarce
Czyta Content Credentials (C2PA), znacznik IPTC „trainedAlgorithmicMedia", nazwy generatorów i dane EXIF. Najtwardszy sygnał: pozytywne oznaczenie AI w pliku.
Poziom błędu kompresji (ELA) i typowe wymiary generatorów. To sygnały pomocnicze, bo bywają zaszumione, ale uzupełniają obraz.
Zdjęcie analizowane jest lokalnie w przeglądarce. Plik nie trafia na serwer, nie jest zapisywany ani wysyłany.
Generatory takie jak Midjourney, Nano Banana (Gemini), GPT Image czy Firefly tworzą obrazy bez aparatu, więc brakuje im naturalnych śladów: danych EXIF, szumu matrycy i nierównomiernej kompresji. Coraz częściej dokładają za to oznaczenie AI w formacie C2PA. Detektor łączy te sygnały w jeden wynik procentowy.
Najpewniejszy trop to pozytywne oznaczenie AI w metadanych (C2PA lub znacznik IPTC). Tropy, które łatwo sprawdzić samemu, to dłonie i zęby (liczba i kształt), tekst w tle (rozmyty, bełkotliwy), biżuteria i okulary (asymetria) oraz oświetlenie, które nie zgadza się z cieniami.
Od 2 sierpnia 2026 unijny AI Act wprowadza obowiązek oznaczania treści generowanych przez AI, w tym deepfake'ów. Twórcy i firmy powinni dodawać do plików poświadczenia Content Credentials (standard C2PA), a brak takiego oznaczenia przy podejrzanej treści bywa sygnałem ostrzegawczym.
Ten detektor pokazuje wprost, czy plik niesie oznaczenie AI. To praktyczne narzędzie zarówno dla osób sprawdzających podejrzane zdjęcie z sieci, jak i dla twórców weryfikujących, czy ich treść jest poprawnie oznaczona zgodnie z nowymi przepisami.
21 lekcji wideo i gotowe prompty do skopiowania. Dołącz do 100 000+ osób, które uczą się ze mną AI.
Sprawdź kurs Skuteczne Prompty →