Anthropic odciął tysiące użytkowników od Claude'a jednym ruchem. Powodem był OpenClaw: agent AI, który podpinał się do subskrypcji Claude'a i pracował całą dobę, automatyzując maile, kalendarz i przeglądanie internetu. Użytkownicy płacili stałą miesięczną kwotę za chatbota, a dostawali nieograniczoną maszynę do automatyzacji.
Dwa modele płacenia za AI
Claude'a można używać na dwa sposoby. Subskrypcja to stała kwota miesięcznie z limitem zapytań. API to opłata za każde zapytanie osobno. OpenClaw wykorzystywał subskrypcję do uruchamiania agenta, który wysyłał setki zapytań dziennie. Dla użytkowników to był świetny deal. Dla Anthropic to były straty.
Co dalej z agentami AI?
OpenClaw działał tak dobrze właśnie dzięki Claude'owi. Po blokadzie użytkownikom zostaje Codex od OpenAI albo modele lokalne. Ale to nie jest odosobniony przypadek. Grok zlikwidował darmowe generowanie obrazków i wideo. OpenAI wycofuje Sorę. Firmy AI przechodzą z fazy zdobywania użytkowników do fazy zarabiania.
Wzorzec jest jasny: darmowe i tanie opcje będą znikać. Warto budować workflow oparty o narzędzia, za które płacisz bezpośrednio, zamiast polegać na lukach w modelu biznesowym.
Sprawdzone sposoby pracy z AI znajdziesz w kursie Skuteczne Prompty (21 lekcji wideo). Gotowe prompty do kopiowania czekają w Repozytorium Promptów.