Tekst z ChatGPT po polsku ma swój charakterystyczny akcent. Nie chodzi o błędy, bo gramatycznie zwykle jest poprawny. Chodzi o to, że brzmi zbyt gładko i przewidywalnie: te same frazy, kalki z angielskiego i znaki, które rzadko wychodzą spod ludzkiej ręki. Oto osiem sygnałów, po których najłatwiej to rozpoznać, i to, czym każdy z nich zastąpić.

1. Puste frazy-otwieracze

„W dzisiejszym świecie", „W dobie cyfrowej transformacji", „Warto pamiętać, że". To rozbiegówki bez treści, którymi model rozpędza akapit. Najprościej je usunąć i zacząć od konkretu.

2. Kalki z angielskiego

Model tłumaczy w głowie z angielskiego, więc przemyca zwroty, których po polsku raczej nie użyjemy: „w oparciu o" (zamiast „na podstawie"), „dedykowany" (zamiast „przeznaczony do"), „zaadresować problem" (zamiast „rozwiązać"), „dostarczać wartość" (zamiast „dawać, przynosić"), „na końcu dnia" (zamiast „ostatecznie").

3. Szablon „nie tylko X, ale także Y"

Ulubiona konstrukcja modeli językowych. Pojedynczo nie razi, ale gdy wraca co akapit, zaczyna brzmieć mechanicznie. Zwykle wystarczy rozbić ją na dwa krótsze zdania.

4. Łączniki na początku zdań

„Ponadto", „Co więcej", „Warto zauważyć", „Podsumowując". Człowiek łączy myśli naturalnie, model lubi sygnalizować każdy krok osobnym łącznikiem. Ich nagromadzenie to jeden z najczytelniejszych znaków.

5. Długi myślnik i angielskie cudzysłowy

Długi myślnik (—) oraz angielskie cudzysłowy zamiast polskich „ " to ślad kopiuj-wklej: polska klawiatura ich nie produkuje. Bywają też niewidzialne spacje wklejone razem z tekstem. Wystarczy zamienić myślnik na przecinek, a cudzysłowy na polskie.

6. Rytm zdań jak pod linijkę

Model często pisze zdania o zbliżonej długości. Ludzki tekst faluje: po długim zdaniu przychodzi krótkie. Wpleć kilka zdań na trzy, cztery słowa, a całość od razu ożyje.

7. Puste wzmacniacze

„Kluczowy", „niezwykle", „holistyczne podejście", „przenieść na wyższy poziom". Słowa, które mają brzmieć poważnie, a nic nie wnoszą. Zastąp je konkretem albo po prostu skreśl.

8. Fałszywy autorytet

„Badania pokazują", „eksperci twierdzą", „powszechnie wiadomo", bez podania kto i gdzie. Model tworzy pozór źródła, którego nie ma. Albo dopisz konkretne źródło, albo usuń całe zdanie.

Sprawdź swój tekst w minutę

Żeby nie szukać tego wszystkiego ręcznie, przygotowałem bezpłatny Humanizer tekstu AI. Wklejasz tekst, a narzędzie podświetla frazy zdradzające AI, pokazuje profil stylu i podpowiada, czym je zastąpić. Mechaniczne ślady, jak długi myślnik czy „w oparciu o", poprawia jednym kliknięciem. Wszystko dzieje się w przeglądarce, tekst nie trafia na żaden serwer.

Nie chodzi o to, by oszukać kontrolę, tylko by pisać naturalnie. Jeśli najpierw chcesz sprawdzić, czy tekst w ogóle brzmi jak AI, skorzystaj z Detektora AI. A jeśli wolisz, żeby model od razu pisał lepiej, pomoże w tym kurs skutecznych promptów.