Nie oczekuj, że pierwszy tekst z AI będzie idealny. Żaden profesjonalny autor nie publikuje pierwszej wersji. Kiedy AI pisze, jest w trybie tworzenia: stara się dostarczyć coś ładnego, ale nie szuka problemów we własnym tekście. Rozwiązanie? Dwa oddzielne okna.
Okno pierwsze: AI jako autor
W pierwszym oknie AI pełni rolę pisarza. Dajesz kontekst, opisujesz temat, określasz ton i grupę docelową. AI generuje pierwszą wersję tekstu. Nie oceniaj jej jeszcze surowo. To materiał wyjściowy, nie produkt końcowy.
Okno drugie: AI jako bezwzględny redaktor
W drugim oknie AI dostaje zupełnie inną rolę: bezwzględnego krytyka. Wklejasz tekst z pierwszego okna wraz z materiałami źródłowymi i dajesz jedno zadanie: znajdź każdy błąd, słabe miejsce i sztucznie brzmiące zdanie.
AI w roli surowego redaktora łapie rzeczy, których w trybie twórczym nie widzi: powtórzenia, nadmierny entuzjazm, błędy rzeczowe, wyświechtane zwroty. Zbierasz uwagi, wracasz do pierwszego okna i poprawiasz tekst. Różnica jest widoczna natychmiast.
Dlaczego to działa?
Klucz tkwi w oddzieleniu tworzenia od krytyki. Kiedy AI jednocześnie pisze i ocenia, żadne z tych zadań nie jest wykonane dobrze. Dwa osobne konteksty oznaczają dwie różne perspektywy. Autor chce stworzyć coś wartościowego. Redaktor chce znaleźć każdą słabość. Te cele się wykluczają i dlatego muszą być rozdzielone.
Jeśli chcesz opanować inne techniki promptowania, sprawdź kurs Skuteczne Prompty: 21 lekcji wideo o efektywnej pracy z AI. A gotowe prompty do kopiowania czekają w Repozytorium Promptów.