AI bez cenzury przestało być plikiem do ściągnięcia z internetu, a stało się usługą z cennikiem. Startup abliteration.ai trzyma na swoich serwerach otwarte modele z wyciętym mechanizmem odmowy i sprzedaje do nich dostęp za zużycie, tak jak prąd. Wszedłem tam, założyłem konto i sprawdziłem, co dostaje zwykły człowiek z przeglądarką.

Na czym polega abliteracja

W środku modelu językowego siedzi coś w rodzaju jednego przełącznika odmowy: kierunek w zapisie liczbowym modelu, który włącza się, gdy pytanie zostanie uznane za niebezpieczne. Metoda opublikowana w czerwcu 2024 roku pokazała, jak ten kierunek znaleźć i usunąć z wag modelu. Reszta umiejętności, kodowanie, rozumowanie, praca z dokumentami, zostaje nietknięta. Nazwano to abliteracją.

Do tej pory robili to zapaleńcy, a efekt trzeba było ściągnąć na własny dysk. Pisałem o tym przy okazji Qwena 3.8 27B, z którego społeczność zdjęła blokady dwa dni po premierze. Teraz to samo dostajesz w oknie przeglądarki, bez instalowania czegokolwiek.

Strona główna abliteration.ai z hasłem AI that does what you allow and nothing you don't
Strona główna abliteration.ai. Hasło firmy: „AI, które robi to, na co pozwolisz, i nic poza tym”.

Co zastałem w oknie testowym

Konto zakładasz na adres e-mail, bez podawania karty. Na start dostajesz jednego dolara i możesz pisać. Zadałem modelowi zwykłe pytanie po polsku, dostałem poprawną odpowiedź, a rachunek za nią wyniósł mniej niż grosz. Z darmowego dolara wychodzi kilkaset takich rozmów.

Najwięcej mówi jednak panel po lewej stronie. Jest tam dziewięć kategorii treści, które model może odrzucać: nękanie, groźby, nienawiść, działania nielegalne, przemoc, treści seksualne. Wszystkie dziewięć jest domyślnie wyłączonych i to użytkownik decyduje, czy w ogóle je włączyć. Na stałe zablokowane zostały cztery rzeczy, wszystkie dotyczą samookaleczenia i treści z udziałem nieletnich.

Panel moderacji w abliteration.ai: dziewięć kategorii odznaczonych, cztery zablokowane na stałe
Panel moderacji: „0 z 9 wybranych, 4 zablokowane na stałe”. Zrzut z mojego konta, 7 września 2026.

Dziennikarze sprawdzili, gdzie jest granica

TechCrunch opisał tę usługę 3 września. W darmowym teście w przeglądarce model napisał redakcji program wykradający hasła zapisane w Chrome i podał szczegółowy opis pracy z groźnym patogenem. Zablokowane zostały tylko instrukcje samookaleczenia. Dwa dni później sprawę podał dalej polski BiznesAlert.

Firma odpowiada, że to narzędzie dla obrońców: dla zespołów, które testują zabezpieczenia banków i linii lotniczych, a którym zwykłe modele odmawiają wykonania zadania. Współzałożyciel, przedstawiający się samym imieniem Devon, powiedział TechCrunchowi, że dzięki temu obrońcy mogą działać tak szybko, jak się da. Zapytany, jak sprawdza klientów, przyznał, że kontrola kończy się na numerze karty użytej do płatności. Tożsamości nikt nie potwierdza.

Panel rozliczeń abliteration.ai: saldo jednego dolara na darmowym planie, bez karty płatniczej
Darmowy plan: jeden dolar na start i żadnej karty w systemie.

Co z tego wynika dla Ciebie

Praktycznie nic, jeśli używasz ChatGPT do pisania maili. Twój model dalej będzie odmawiał i dobrze. Zmieniło się co innego: pytanie o cenzurę w AI przestało być decyzją laboratoriów, a stało się pozycją w cenniku, którą opłaca dowolna karta. Specjaliści od testowania zabezpieczeń studzą zresztą zapał i mówią, że zawodowcy douczają w takich zadaniach własne modele, zamiast kupować gotowca.

Zostaje pytanie, na które nikt nie ma dobrej odpowiedzi: kto odpowiada, kiedy taki model komuś pomoże w przestępstwie. Firma, która go sprzedała, czy człowiek, który go użył?

Najczęstsze pytania

Czym jest abliteracja modelu AI?

To metoda usuwania z modelu mechanizmu odmowy. Badacze znajdują w jego wewnętrznym zapisie kierunek odpowiadający za odmawianie i wycinają go z wag. Model zachowuje umiejętności, ale przestaje odmawiać.

Czy model bez cenzury odpowiada na wszystko?

Nie na wszystko. W abliteration.ai dziewięć kategorii moderacji jest domyślnie wyłączonych, ale cztery zostają zablokowane na stałe: trzy dotyczące samookaleczenia i jedna dotycząca treści seksualnych z udziałem nieletnich.

Ile kosztuje dostęp do modelu bez cenzury?

Nowe konto dostaje jednego dolara kredytu bez podawania karty, a moje pojedyncze pytanie kosztowało mniej niż grosz. Płatny cennik zaczyna się od 3 dolarów za milion tokenów, czyli za ponad tysiąc stron tekstu.