Zaufałbyś sztucznej inteligencji czy lekarzowi przy diagnozie? Pytam, bo kardiolodzy z Imperial College w Londynie pokazali na kongresie w Monachium model, który ze zwykłego EKG odczytuje choroby serca niewidoczne dla ludzkiego oka. Sprawdzili go na 67 tysiącach pacjentów. Na jeden zapis potrzebuje mniej niż dwóch sekund.
Ten sam zygzak, więcej informacji
Badanie EKG zna prawie każdy: elektrody na klatce piersiowej, maszyna rysuje wykres, lekarz patrzy kilkanaście sekund i mówi, czy rytm jest w porządku. Zespół profesora Fu Siong Nga zebrał miliony takich zapisów z Brazylii i USA, dołożył historie chorób tych pacjentów z kolejnych lat i nauczył na tym model. Model zaczął odczytywać z tego samego zygzaka rzeczy, których człowiek z niego nie wyciągnie: że komuś szwankuje zastawka albo że serce pompuje słabiej, niż powinno. Do wykrycia tych chorób normalnie potrzeba echa serca, czyli badania u specjalisty i miesięcy czekania w kolejce.
Liczby z Monachium
Wyniki pokazano na kongresie Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (28 do 31 sierpnia 2026). Na zapisach około 67 tysięcy pacjentów z USA, których model wcześniej nie widział, rozpoznał do 81 procent osób z niewydolnością serca i do 90 procent z istotną chorobą zastawek. Kierownik zespołu ujął to tak: chodzi o rzeczy, których z tej kartki nie odczyta żaden kardiolog, niezależnie od doświadczenia.
Co to jest, a czym nie jest
Autorzy zastrzegają sami: to narzędzie przesiewowe, nie diagnoza. Ma ustawiać kolejność w kolejce do specjalisty, a nie ją zastępować. Model sprawdzano na pacjentach, u których chorobę już wcześniej rozpoznano, więc badanie nie wykazało błędów lekarzy, tylko to, że model widzi w zapisie coś, czego zapis dla człowieka nie zawiera. Przed wejściem do rutynowej praktyki potrzebne są dalsze testy. Wdrożeniem zajmuje się Cardiovolt.ai, spółka wydzielona z Imperial College, która celuje w szpitale. W Polsce tego jeszcze nie ma i nie poprosisz o to w przychodni.
Powiem wprost: właśnie takich zastosowań sztucznej inteligencji nam potrzeba, a nie kolejnego generatora obrazków. EKG jest tanie i jest wszędzie. Jeśli z tego samego paska papieru da się wyłowić ludzi, którzy powinni trafić do kardiologa wcześniej, to jest zysk, który da się policzyć w latach życia.
Najczęstsze pytania
Czy AI zastąpi kardiologa przy EKG
Nie. Model wskazuje, kogo obejrzeć w pierwszej kolejności. Rozpoznanie i leczenie zostają u lekarza, a badanie potwierdzające, echo serca, jest nadal potrzebne.
Czy to to samo narzędzie, które dopuściła amerykańska FDA
Nie. Zgodę FDA w czerwcu 2026 dostało inne narzędzie, EchoNext z Uniwersytetu Columbia. Cardiovolt z Imperial College nie ma dopuszczenia regulacyjnego i jest na etapie badań.
Skąd liczby 81 i 90 procent
Z prezentacji na kongresie ESC 2026 i relacji The Guardian z 31 sierpnia. Wcześniejsze materiały British Heart Foundation z czerwca podawały inne wartości z innego zestawu danych, dlatego trzymam się liczb z Monachium z zastrzeżeniem „do”.