Filmy z Sory, Veo i Klinga wyglądają już jak nagrania z telefonu. Sześć rzeczy do sprawdzenia w minutę i jedno narzędzie, które liczy to, czego nie widać.
Najpierw etykieta, potem długość
TikTok, YouTube i Instagram oznaczają treści wygenerowane przez AI, jeśli twórca to zaznaczył albo plik miał wbudowane poświadczenie pochodzenia. Etykieta mówi dużo, jej brak nie mówi nic, bo większość twórców jej nie dodaje.
Druga sprawa to długość ujęcia. Generatory tworzą klipy o kilku ustalonych długościach: Veo osiem sekund; Kling pięć lub dziesięć; Sora od czterech do dwunastu. Film sklejony z ośmiosekundowych ujęć, w których urywa się ciągłość akcji, to najczęstszy znak rozpoznawczy.
Zatrzymaj klatkę
Spacja na komputerze, przytrzymanie palcem na telefonie. Na stopklatce przyjrzyj się dłoniom i zębom, tekstowi w tle (czy da się go przeczytać), odbiciom w szybach i okularach, cieniom (czy padają z tej samej strony). Potem włącz odtwarzanie i obserwuj ruch: płyny, włosy na wietrze, przedmioty, które znikają między ujęciami. Na koniec dźwięk: czy usta zgadzają się z głosem i czy pomieszczenie ma jakikolwiek pogłos.
Sprawdź źródło
Konto założone miesiąc temu, bez innych nagrań z tego miejsca, a identyczny film tego samego dnia na dziesięciu profilach. To bywa mocniejszy dowód niż cokolwiek w obrazie.
Co sprawdza detektor
Do tego, czego oko nie widzi, zbudowałem detektor wideo AI. Wgrywasz plik, a narzędzie w Twojej przeglądarce (film nigdzie nie jest wysyłany) sprawdza trzy rzeczy: czy plik ma cyfrowe poświadczenie pochodzenia (standard C2PA), które Sora i Veo dopisują do pobranych filmów; czy w metadanych, czyli opisie zapisanym wewnątrz pliku, jest producent telefonu, data nagrania i współrzędne GPS, ślady prawdziwej kamery; czy długość, rozdzielczość i liczba klatek na sekundę pasują do ustawień generatorów. Do tego pokazuje oś czasu z szesnastu klatek do obejrzenia w powiększeniu.
Wynik to wskaźnik od 0 do 100, nie wyrok. Słaby punkt znam: film pobrany z TikToka platforma zapisuje od nowa i kasuje przy tym poświadczenia i metadane, więc zostają długość ujęcia i to, co widać gołym okiem. Dlatego najpierw sześć kontroli opisanych wyżej, potem narzędzie.
Gdy na filmie jest konkretna osoba
Deepfake z podmienioną twarzą w prawdziwym nagraniu zostawia najmniej śladów w pliku. Tu liczą się linia włosów, mruganie, zgodność ruchu ust z głosem i odbicia w oczach. Jeśli film przedstawia kogoś, kogo znasz, zapytaj tę osobę, zanim podasz film dalej. Zdjęciom poświęciłem osobny tekst o rozpoznawaniu zdjęć AI i deepfake'ów, a pojedynczą klatkę sprawdzisz detektorem zdjęć AI.