REA (Reverse Engineer Anything) to darmowe narzędzie z GitHuba, które podłącza agenty AI do dekompilatorów, czyli programów czytających gotową aplikację bez kodu źródłowego. Dajesz agentowi aplikację bez kodu źródłowego, a on tłumaczy, jak działa wybrana funkcja, i potrafi odtworzyć ją w Twoim projekcie. Drugiego października repozytorium miało 41 gwiazdek, pod koniec października blisko 400 tysięcy. Sprawdziłem, co REA naprawdę robi, co ludzie już z tym zrobili i gdzie kończy się zabawa, a zaczyna spór o prawa autorskie.
Co to jest REA i jak działa
REA jest serwerem MCP, czyli zestawem narzędzi, które agent AI (Claude Code, Codex, Cursor albo Gemini CLI) wywołuje w trakcie pracy. Samo nie dekompiluje niczego. Łączy agenta z istniejącymi dekompilatorami, na przykład z darmową Ghidrą, a do aplikacji JavaScript, stron www i zapisów ruchu sieciowego ma własne narzędzia. Agent pyta o funkcję, REA zagląda do środka programu i oddaje pseudokod (zapis działania programu zrozumiały dla człowieka), odwołania i dowody dla każdego wniosku, razem z listą tego, czego nie udało się ustalić. Wszystko dzieje się na Twoim komputerze.
Instalacja to jedno polecenie w terminalu. Projekt powstał w kwietniu 2026 i przez pół roku nikt go nie zauważył. Kto stoi za kontem morluto, nie wiadomo; żadne z mediów, które pisały o REA, tego nie ustaliło.
Co ludzie zrobili z REA
Autorzy pokazują na stronie projektu kilka przykładów. Agent dostał grę DX-Ball z 1996 roku, odtworzył w języku C jedno obliczenie dźwięku i trafił wszystkie 63 bajty skompilowanego oryginału. W Notion prześledził drogę kopiowanego tekstu od interfejsu aż do schowka systemowego.
Poza stroną projektu dzieje się więcej. Serwis 404 Media opisał anonimowego producenta efektów gitarowych, który na forum Hacker News pochwalił się, że w 72 godziny zdekompilował produkty trzech konkurentów. Ten sam tekst nazywa całą falę AI-owych dekompilacji nowym Dzikim Zachodem: ludzie podmieniają oprogramowanie w telewizorach i usuwają reklamy z elektronicznych niań. W połowie października zamknięto serwis decomp.dev, w którym ludzie od lat ręcznie dekompilowali stare gry. Administrator podał powód: AI robi to szybciej i wspólna praca straciła sens. O darmowych klonach Photoshopa z tej samej fali pisałem osobno.
Czego REA nie robi
Sami autorzy piszą, że REA nie odzyskuje oryginalnego kodu źródłowego i nie klonuje aplikacji automatycznie. Polecenie „skopiuj mi tę apkę” daje w najlepszym razie powierzchowną kopię, która nie działa najlepiej. Działa pytanie o jedną funkcję, na które odpowiedź da się sprawdzić. Tydzień po wybuchu popularności pojawiła się też podróbka repozytorium z instalatorem dla Windowsa, który antywirusy oznaczyły jako złośliwy. Prawdziwe REA nie ma instalatora; pobierasz je tylko z oficjalnego repozytorium, strony rea.tools albo pakietu npm.
Czy używanie REA jest legalne
Narzędzie jest legalne, wątpliwości dotyczą tego, co nim badasz. Autorzy wymieniają badania, naukę, współdziałanie programów i analizę programów, które są Twoje albo na których badanie masz zgodę. Polskie prawo autorskie pozwala legalnemu użytkownikowi badać działanie programu, a jego kod odtwarzać tylko po to, żeby własny program mógł z nim współpracować. Odtwarzanie funkcji cudzego komercyjnego produktu na sprzedaż to już spór o prawa autorskie i nieuczciwą konkurencję. Bezpieczna strefa to własne programy, otwarty kod i sprawdzanie, co aplikacje na Twoim sprzęcie wysyłają do sieci.
Instrukcję uruchomienia REA po polsku, oficjalne linki i pięć gotowych pytań do agenta zebrałem w darmowym pakiecie. Jakich agentów używam na co dzień, opisałem w osobnym wpisie.
Najczęstsze pytania o REA
Co to jest REA (Reverse Engineer Anything)?
Darmowe narzędzie z GitHuba na licencji MIT, które podłącza agenty AI do dekompilatorów, programów czytających gotową aplikację bez kodu źródłowego. Agent dostaje aplikację bez kodu źródłowego i tłumaczy, jak działa wybrana funkcja, z dowodami i listą tego, czego nie ustalił. Repozytorium morluto/rea powstało w kwietniu 2026, a w październiku 2026 zebrało blisko 400 tysięcy gwiazdek.
Czy REA klonuje aplikacje?
Nie. Autorzy piszą wprost, że REA nie odzyskuje kodu źródłowego i nie klonuje aplikacji automatycznie. Agent dostaje pseudokod i dowody, a nową funkcję pisze sam, od zera. Najlepiej działa pytanie o jedną funkcję jednego programu.
Czego potrzebuję, żeby uruchomić REA?
Agenta AI na płatnym planie (Claude Code, Codex, Cursor albo Gemini CLI), Node.js i terminala. Do programów skompilowanych, na przykład gier, potrzebna jest jeszcze Ghidra, darmowy dekompilator. Aplikacje JavaScript, strony www i zapisy ruchu sieciowego REA analizuje bez niej.
Czy inżynieria wsteczna z REA jest legalna w Polsce?
Zależy od tego, co badasz. Własne programy, otwarty kod i sprawdzanie, co aplikacje na Twoim sprzęcie wysyłają do sieci, mieszczą się w tym, na co pozwala prawo autorskie. Odtwarzanie funkcji cudzego produktu na sprzedaż to spór o prawa autorskie i nieuczciwą konkurencję. To nie jest porada prawna.